03x08 [Odcinek 38]
pobierz plik w całości
Czy wielbłąd Piotruś popędził w dal za żyrafą Dorotką i powinien wylądować na śmietniku? A może przyszłością dużego wielbłąda - Piotra i małego – Magdy jest jednak spędzenie życia razem, czyli together forever?
Sebastian i Agata spędzają wieczór u Magdy. Agata komentuje złośliwie „ołtarzyk” przyjaciółki, na którym obok wielbłądów znajdują się również kolczyki od Rafała. Zdania na temat przyszłości związku prawniczki są tradycyjnie podzielone – Sebastian twierdzi, że przyjaciółka zostanie z Piotrem, Agata wręcz przeciwnie. A Magda? Nie dopuszcza do siebie myśli, że narzeczony mógłby ją opuścić. Poza tym nie po to sklejała wielbłądy, aby się uganiać za jakimś kąskiem, czyli Rafałem, któremu zresztą ma zamiar odesłać biżuterię. Mecenas Miłowicz wygłasza mowę w obronie oskarżanego o ucieczkę Piotra. Święcie wierzy, że ukochany do niej wróci – zawsze przecież wracał.
Wojtek i Agata, przygotowując śniadanie, wyglądają jak stare, dobre małżeństwo. Dziewczyna trochę jednak odzwyczaiła się od wojtkowego tygrysa – chłopak musi go więc zaprezentować drugi raz, aby Agata go doceniła, zamiast się obruszać. Rozmowa przy śniadaniu kręci się wokół sprawy wyjazdu Piotra. Pani dyrektor obstaje przy swoim – Korzecki poleciał do Doroty. Dlaczego? Bo przecież mężczyźni wracają czasami do swoich byłych kobiet. Płaska jest jednak przekonany, że przyjaciel naprawdę otrzymał zaproszenie na staż.
Karolina rozmawia z dyrektorką domu dziecka na temat zabrania Julki na kilka dni do domu. Zanim jednak Waligórowa uzyska na to zgodę, musi spotkać się z psychologiem placówki. Dyrektorka uświadamia ponadto Karolinie, że Julka jest trudnym dzieckiem. Dziewczynka nigdy nie mieszkała u żadnej rodziny, więc nie można przewidzieć, jak będzie zachowywała się w domu Waligórów.
Wojtek dzieli się z Mariolą podejrzeniami na temat wyjazdu Piotra. Prawnik zaczyna wierzyć, że przyjaciel przepadł w ramionach byłej żony. Przecież w innym przypadku odezwałby się do Magdy, bo żadna kłótnia nie usprawiedliwia tak uporczywego milczenia. Mariola oponuje. Gdyby Piotr chciał wrócić do Doroty, najpierw załatwiłby sprawę z Magdą. Płaska nie jest przekonany, czy wspólnik jest tak cudownie szlachetny. Jego zdaniem większość nieporozumień wynika z tego, że ludzie oszukują samych siebie. Prawnik podaje za przykład swoją sytuację z Mariolą – mogli być razem, ale dziewczyna wolała się oszukiwać. Teraz on jest z Agatą, którą nie wie czy kocha. Może Korzecki też się oszukiwał, że kocha piękną mecenas, a tak naprawdę nigdy nie wygasło jego uczucie do Doroty? Mariola wybiega z płaczem z sekretariatu. Czy to tylko tajemnica, której musi dochować, tak ją przygniata? A może wyznanie Wojtka również ją dotknęło?
Magda wciąż hipnotyzuje skrzynkę odbiorczą w komputerze, ale listu od Piotra nadal w niej nie ma. Ona jednak wbrew wszystkiemu i wszystkim jest przekonana, że ukochany napisze i wróci do niej. Bartek nie ustaje w prośbach, aby Magda załatwiła mu spotkanie z Agatą. Malicki stwierdza, że dziewczyna była z nim szczęśliwa, a odeszła tylko dlatego, że przestraszyła się swoich pragnień, które są cudownie zbieżne z jego pragnieniami. Magda nie zamierza brać udziału w żadnych intrygach. Nie wierzy również, jakoby Agata i Bartek byli dla siebie stworzeni. Rozmowę przerywa przyjście na spotkanie nowej klientki mecenas Miłowicz – Dagmary Zalewskiej.
Agata rozmawia w pracy z Rafałem. Żywiecki nie przyjmuje prezentu, który przez Agatę zwróciła mu Magda. Mężczyzna nie chce również pogodzić się z tym, że nie zdobędzie pięknej prawniczki. Wygląda na to, że dyrektor Bielecka otrzymuje od prezesa Żywieckiego polecenia służbowe „załatwienia” Magdy, nieważne jakim sposobem. Dziewczyna jest tym tak poruszona, że nie wykorzystuje okazji do zgnębienia Konrada, który przypomina jej o cotygodniowym zebraniu.
Klientka Magdy – jedna z oszukanych przez partnera kobiet – stwierdza, że mecenas też została skrzywdzona i porzucona. Dlaczego? Bo nawet przez chwilę nie zwątpiła w winę mężczyzny i uporczywie trzyma się konkretów, co jest cechą ludzi samotnych. Magda jest zaskoczona takimi wnioskami i... szybko wraca do tematu pytając, kiedy wszystkie poszkodowane mogą przyjść do niej na spotkanie.
Magda, Sebastian i Agata spotykają się w parku. Dziewczyny omawiają sprawę Bartka. Agata nie zamierza się przejmować mecenasem Malickim i prosi przyjaciółkę, aby mu to przekazała. Zresztą ona sama jest w trudniejszej sytuacji - Rafał może ją wyrzucić z pracy za to, że Magda złamała mu serce. Magda sugeruje, aby przypomnieć prezesowi, w jakim charakterze zatrudnił panią Bielecką w banku. Sebastian ewidentnie się nudzi i żartobliwie prosi przyjaciółki, żeby dla odmiany porozmawiały trochę o nim. Obie uznają, że on nie może być tematem, ponieważ ma ustabilizowane życie emocjonalne z Marcinem. Agata stwierdza, że trzeba wziąć pod lupę Mariolę, bo ta z pewnością coś ukrywa. Sebastian śmieje się z podejrzeń Agaty. Jej umiłowanie do afer przydałoby się bardziej w takiej jednej partii politycznej niż w życiu.
Sebastian z Magdą opijają wódką zabarwioną sokiem nowy samochód, który już jutro stanie się własnością prawniczki. Dziewczyna chce zadzwonić do Marioli, aby sprawdzić słuszność podejrzeń Agaty. Może sekretarka coś jednak wie o Piotrze? Sebastian prosi siostrę z wyboru, aby napiła się drinka zanim coś jej powie. Magda posłusznie pije, a przyjaciel stwierdza, że może Mariola faktycznie coś wie, tylko boi się powiedzieć... Prawniczka umawia się z Mariolą pod pozorem obejrzenia jej nowego mieszkania.
Wiktor omawia z Karoliną sprawę Julki. Waligóra podkreśla, że mają już trójkę dzieci, a w życiu dziewczynki z domu dziecka pobyt w ich domu niczego nie zmieni. Mężczyzna zastanawia się również, jaki wpływ miałaby taka wizyta na ich rodzinę. Karolina stwierdza, że przecież Julka jest normalnym dzieckiem, nie pije, nie pali, nie narkotyzuje się, nie kradnie, a ich niesfornym pociechom może przydać się świadomość, że nie wszyscy mają swoje domy i rodziców. Wiktor w końcu zgadza się na wizytę u psychologa w domu dziecka.
Wojtek mówi Agacie, że zasięgnął informacji na temat staży w organizacjach zajmujących się dyskryminacją u profesora specjalizującego się w tym temacie. Wszystko wskazuje na to, że najdłuższa konferencja poświęcona dyskryminacji odbyła się w Seattle i trwała 5 dni... Wojtek zastanawia się, co w takiej sytuacji zrobić z kancelarią, a Agatę bardziej martwi sprawa Magdy. Dziewczyna wpada na pomysł, aby Wojtek zadzwonił do Doroty.
Każdy z przyjaciół spędza wieczór inaczej. Mariolę martwi milczenie Piotra. Nie mogąc się do niego dodzwonić, pisze e-maila z pytaniem co się stało. Informuje przyjaciela, że jeśli się nie odezwie, ona przekaże Magdzie płytę, którą dla niej nagrał. Sebastian bawi się w klubie ze swoim przyjacielem, Marcinem. U Waligórów trwa małżeńska sielanka, a Magda najwyraźniej ma piękne sny. Pobudka przynosi jednak zmianę nastroju – Piotra przy niej nie ma, a przytulić się może tylko do poduszki.
Mariolę denerwuje, że Wojtek ma zamiar zadzwonić do Doroty. Tłumaczy, że była żona Piotra na pewno nic nie wie, a przyjaciel nie byłby zadowolony, wiedząc że wspólnik chce się z nią skontaktować. Te argumenty nie trafiają do prawnika, który wykręca numer Doroty.
Wiktor i Karolina wychodzą z domu dziecka po rozmowie z psychologiem. Waligóra boi się, że Julka będzie chciała mówić do niego tato. Prawnik stwierdza, że może bronić rodziny do upadłego przed całym złem, ale nie jest w stanie powiedzieć dziecku, że nie chce być jego tatusiem. Karolina nagradza go czułym: kocham cię.
Mariola nie wie, jak poradzić sobie z zagęszczającą się atmosferą wokół sprawy wyjazdu Piotra. Zagaja wychodzącego z kancelarii Wojtka, mówiąc że Korzecki nie pojechał do Doroty. Ten jednak trzaska drzwiami, nie wdając się w dyskusję.
Magda spotyka się z poszkodowanymi kobietami. Dagmara Zalewska, Marta Dobkiewicz i Urszula Rewicka powierzyły byłemu partnerowi - Mateuszowi Posiewskiemu duże sumy pieniędzy. Jak do tego doszło? Kwiaty, komplementy, czułe słówka... Zresztą czy można odmówić ukochanemu 100 tysięcy na operację matki, bez obecności której narzeczony nie wyobraża sobie ślubu? Co znaczy 300 tysięcy pożyczki dla kogoś, z kim spędzi się wspólne życie? Kobiety plotkują między sobą i mecenas Miłowicz trudno jest nad nimi zapanować. Wszystkie trzy historie są takie same. Mężczyzna zrobił wszystko, aby kobiety mu zaufały, naciągnął je na ogromne kwoty, a po otrzymaniu pieniędzy zniknął z ich życia. Najgorsze jednak w sprawie jest to, że nie ma żadnych dowodów na to, że Posiewski faktycznie przyjął „pożyczki”. Klientki Magdy są zdziwione, że prawniczka nie ma żadnego pomysłu na to, jak je w takiej sytuacji wyciągnąć z kłopotów. Jedynym śladem jest skopiowana książka telefoniczna z telefonu komórkowego oszusta.
Wojtek spotyka się z Dorotą. Kobieta zwierza się, że najbardziej brakuje jej smaku jabłek, które jadła razem z Piotrem. Mówi, że przyjechała do Warszawy tylko po to, aby sprzedać mieszkanie, bo zamierza zacząć nowe życie. Wojtek wtrąca, że nie ma pojęcia w jaki sposób Dorocie udało się skłonić byłego męża do porzucenia Magdy i powrotu do niej. Dorota jest zaskoczona. Wyjaśnia, że nie ma nic wspólnego z Piotrem. Wojtek jej jednak nie wierzy. Dodaje też, że już nie chce Korzeckiego znać i zostawia kobietę samą. Dorota od razu telefonuje do Piotra, ale nie może się dodzwonić.
Magda, Karolina i Agata odwiedzają Mariolę w nowym mieszkaniu. Magda oferuje jej pomoc przy kupieniu mebli. Nagle Agata pyta sekretarkę, co słychać u Piotra. Zapada niezręczna cisza. Po chwili Mariola stwierdza, że nic nie wie i z nerwów zacina się nożem podczas krojenia ciasta. Agata wymienia z Magdą porozumiewawcze spojrzenia, po czym mówi, że Wojtek sprawdził organizacje zajmujące się dyskryminacją i uzyskał informację, że nie istnieją żadne półroczne staże dla prawników. Mariola odpowiada na to tylko, że Piotr zawsze będzie kochał Magdę. Karolinę oburza napastliwe zachowanie Agaty.
Mecenas Miłowicz w towarzystwie Sebastiana odbiera z salonu nowy samochód. Wieczorem „rodzeństwo” omawia sytuację, która zaszła u Marioli. Magda stwierdza, że będzie musiała sekretarkę przeprosić za zachowanie Agaty. Jej zdaniem przyjaciółka zrobiła się nieznośna od kiedy wrócił do niej Wojtek. Sebastian tłumaczy, że może Agata boi się ponownie stracić narzeczonego. Magda zmienia temat i pyta, kiedy pozna Marcina. Sebastian stwierdza, że najlepszą okazją na prezentację będzie zaręczynowa kolacja Magdy i Piotra. Dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, że jej uporczywa wiara w powrót ukochanego może być tylko mrzonką, ale chce się jej trzymać. Prawniczka opowiada przyjacielowi historię pewnej pary, która poznała się, zakochała i zaręczyła podczas Powstania Warszawskiego. Młodzi umówili się po powstaniu. Chłopak jednak nie zjawił się. Dziewczyna przeprowadziła się i założyła rodzinę. Po latach wróciła jej miłość sprzed lat. Okazało się, że powstaniec nie mógł przyjść na umówione spotkanie, ponieważ został wywieziony do Niemiec, a potem trafił do Kanady. Długo szukał narzeczonej, a kiedy w końcu mu się udało, ona już ułożyła sobie życie z kimś innym... Kobietą, o której opowiadała Magda, była jej babcia, a jej historia jest dla prawniczki argumentem za tym, aby czekać na sygnał od Piotra. Sebastian mocno przytula „siostrę”, a na odchodnym troskliwie przypomina jej, żeby włączyła światła w samochodzie.
Agata wraca wieczorem do domu i zastaje Wojtka siedzącego pod prysznicem z butelką piwa. Nie ma zamiaru się do niego przyłączać. Ten komentuje, że dla niej najważniejsza jest kariera, a on właśnie cierpi po stracie przyjaciela. Widać, że Agata nie ma lub nie chce mieć cierpliwości na takie rozmowy...
Agata i Wojtek wychodząc do pracy rozmawiają o tym, czy powiedzieć Magdzie o spotkaniu z Dorotą. Chłopak stwierdza, że to nie jest na pewno temat na telefon. Zresztą może nie powinno się nic przyjaciółce mówić. Agata uznaje, że dobro przyjaciółki jest dla niej najważniejsze i ta musi wiedzieć, że została porzucona dla byłej żony.
Magda spotyka się z Dagmarą i Martą, które nagle wpadają na pomysł spłacenia długu Urszuli i złożenia pozwu we dwie. Dochodzą bowiem do wniosku, że Ula wciąż jest zakochana w oszuście i, jeśli go spotka, może się wszystkiego w sądzie wyprzeć. Rozmowa jest przytykana ploteczkami na temat bluzek, torebek i władzy, jaką mają mężczyźni nad kobietami.
Agata zagaja Rafała w sprawie Magdy. Mężczyzna stwierdza szybko, ze źle się zachował, a w pracy jest miejsce tylko na stosunki służbowe, a nie prywatne.
Dorota odwiedza Magdę w kancelarii. Mecenas Miłowicz jest zaskoczona. Była pani Korzecka stwierdza, że przyszła się tylko pożegnać – tym razem ostatecznie – bo wyjeżdża dalej niż do Szwajcarii, do Los Angeles. Magda zamiera i przypomina jej, jak podczas ostatniej rozmowy sugerowała, że jest w ciąży z Piotrem. Ta spokojnie odpowiada, że tym razem niczego nie sugeruje – chce się tylko pożegnać i spróbować ułożyć sobie życie na nowo. Rozmowa jest co najmniej dwuznaczna, a mecenas Miłowicz pojmuje, że Agata miała rację, co do przyczyny wyjazdu ukochanego.
Nie mając żadnej odpowiedzi od Piotra, Mariola sprawdza, co jest na płycie, którą przyjaciel nagrał dla Magdy. Ledwo jednak padają pierwsze zdania wyjaśnienia, do kancelarii wchodzi Wojtek z klientem. W tym samym momencie przychodzi e-mail od Piotra. Korzecki żyje i obiecuje, że zadzwoni. List wprowadza Mariola w lepszy nastrój. Kiedy dzwoni Magda, dziewczyna od razu się zgadza na spotkanie.
Agata spotyka się z Bartkiem. Chłopak przekonuje ją, że są dla siebie stworzeni i zapewnia, że dziewczyna może próbować wyrzucić go ze swojego serca, ale on i tak za każdym razem będzie wracał, bo tylko on wie, czego Agata tak naprawdę pragnie. Bartek chce pocałować byłą kochankę, ale ta ucieka, rzucając na odchodnym, że jest teraz z Wojtkiem. Nie słyszy, jak Malicki spokojnie stwierdza, że to tylko chwilowy związek.
Dzieci Waligórów nie są zachwycone tym, że będą miały gościa. Karolina z Wiktorem tłumaczą, że to bardzo miła dziewczynką, której chcą pomóc. Kiedy do ich domu przychodzi Julka, Kalina, Zuzia i Kuba szybko stwierdzają, że mają dużo nauki i znikają w swoich pokojach. Waligórowie nie wiedzą, jak się mają zachować. Dziewczynka odważnie mówi, że ona sobie świetnie poradzi i idzie zapoznać się z trójką rodzeństwa.
Mariola, Wojtek, Sebastian i Agata spotykają się u Magdy. Przyjaciele zastanawiają się, z jakiej okazji zostali zaproszeni. Mecenas Miłowicz wyznaje, że Piotr odezwał się do niej przez posłańca i nie był to gołąb pocztowy, ale raczej gołębica w postaci Doroty. Prawniczka informuje, że była żona Korzeckiego leci do Los Angeles, a ona w końcu zrozumiała, że została porzucona. Mariola jest zrozpaczona, ale jej zapewnienia o miłości Piotra do Magdy nikogo nie są już w stanie przekonać.
Czy wielbłąd Piotruś popędził w dal za żyrafą Dorotką i powinien wylądować na śmietniku? A może przyszłością dużego wielbłąda - Piotra i małego – Magdy jest jednak spędzenie życia razem, czyli together forever?
Sebastian i Agata spędzają wieczór u Magdy. Agata komentuje złośliwie „ołtarzyk” przyjaciółki, na którym obok wielbłądów znajdują się również kolczyki od Rafała. Zdania na temat przyszłości związku prawniczki są tradycyjnie podzielone – Sebastian twierdzi, że przyjaciółka zostanie z Piotrem, Agata wręcz przeciwnie. A Magda? Nie dopuszcza do siebie myśli, że narzeczony mógłby ją opuścić. Poza tym nie po to sklejała wielbłądy, aby się uganiać za jakimś kąskiem, czyli Rafałem, któremu zresztą ma zamiar odesłać biżuterię. Mecenas Miłowicz wygłasza mowę w obronie oskarżanego o ucieczkę Piotra. Święcie wierzy, że ukochany do niej wróci – zawsze przecież wracał.
Wojtek i Agata, przygotowując śniadanie, wyglądają jak stare, dobre małżeństwo. Dziewczyna trochę jednak odzwyczaiła się od wojtkowego tygrysa – chłopak musi go więc zaprezentować drugi raz, aby Agata go doceniła, zamiast się obruszać. Rozmowa przy śniadaniu kręci się wokół sprawy wyjazdu Piotra. Pani dyrektor obstaje przy swoim – Korzecki poleciał do Doroty. Dlaczego? Bo przecież mężczyźni wracają czasami do swoich byłych kobiet. Płaska jest jednak przekonany, że przyjaciel naprawdę otrzymał zaproszenie na staż.
Karolina rozmawia z dyrektorką domu dziecka na temat zabrania Julki na kilka dni do domu. Zanim jednak Waligórowa uzyska na to zgodę, musi spotkać się z psychologiem placówki. Dyrektorka uświadamia ponadto Karolinie, że Julka jest trudnym dzieckiem. Dziewczynka nigdy nie mieszkała u żadnej rodziny, więc nie można przewidzieć, jak będzie zachowywała się w domu Waligórów.
Wojtek dzieli się z Mariolą podejrzeniami na temat wyjazdu Piotra. Prawnik zaczyna wierzyć, że przyjaciel przepadł w ramionach byłej żony. Przecież w innym przypadku odezwałby się do Magdy, bo żadna kłótnia nie usprawiedliwia tak uporczywego milczenia. Mariola oponuje. Gdyby Piotr chciał wrócić do Doroty, najpierw załatwiłby sprawę z Magdą. Płaska nie jest przekonany, czy wspólnik jest tak cudownie szlachetny. Jego zdaniem większość nieporozumień wynika z tego, że ludzie oszukują samych siebie. Prawnik podaje za przykład swoją sytuację z Mariolą – mogli być razem, ale dziewczyna wolała się oszukiwać. Teraz on jest z Agatą, którą nie wie czy kocha. Może Korzecki też się oszukiwał, że kocha piękną mecenas, a tak naprawdę nigdy nie wygasło jego uczucie do Doroty? Mariola wybiega z płaczem z sekretariatu. Czy to tylko tajemnica, której musi dochować, tak ją przygniata? A może wyznanie Wojtka również ją dotknęło?
Magda wciąż hipnotyzuje skrzynkę odbiorczą w komputerze, ale listu od Piotra nadal w niej nie ma. Ona jednak wbrew wszystkiemu i wszystkim jest przekonana, że ukochany napisze i wróci do niej. Bartek nie ustaje w prośbach, aby Magda załatwiła mu spotkanie z Agatą. Malicki stwierdza, że dziewczyna była z nim szczęśliwa, a odeszła tylko dlatego, że przestraszyła się swoich pragnień, które są cudownie zbieżne z jego pragnieniami. Magda nie zamierza brać udziału w żadnych intrygach. Nie wierzy również, jakoby Agata i Bartek byli dla siebie stworzeni. Rozmowę przerywa przyjście na spotkanie nowej klientki mecenas Miłowicz – Dagmary Zalewskiej.
Agata rozmawia w pracy z Rafałem. Żywiecki nie przyjmuje prezentu, który przez Agatę zwróciła mu Magda. Mężczyzna nie chce również pogodzić się z tym, że nie zdobędzie pięknej prawniczki. Wygląda na to, że dyrektor Bielecka otrzymuje od prezesa Żywieckiego polecenia służbowe „załatwienia” Magdy, nieważne jakim sposobem. Dziewczyna jest tym tak poruszona, że nie wykorzystuje okazji do zgnębienia Konrada, który przypomina jej o cotygodniowym zebraniu.
Klientka Magdy – jedna z oszukanych przez partnera kobiet – stwierdza, że mecenas też została skrzywdzona i porzucona. Dlaczego? Bo nawet przez chwilę nie zwątpiła w winę mężczyzny i uporczywie trzyma się konkretów, co jest cechą ludzi samotnych. Magda jest zaskoczona takimi wnioskami i... szybko wraca do tematu pytając, kiedy wszystkie poszkodowane mogą przyjść do niej na spotkanie.
Magda, Sebastian i Agata spotykają się w parku. Dziewczyny omawiają sprawę Bartka. Agata nie zamierza się przejmować mecenasem Malickim i prosi przyjaciółkę, aby mu to przekazała. Zresztą ona sama jest w trudniejszej sytuacji - Rafał może ją wyrzucić z pracy za to, że Magda złamała mu serce. Magda sugeruje, aby przypomnieć prezesowi, w jakim charakterze zatrudnił panią Bielecką w banku. Sebastian ewidentnie się nudzi i żartobliwie prosi przyjaciółki, żeby dla odmiany porozmawiały trochę o nim. Obie uznają, że on nie może być tematem, ponieważ ma ustabilizowane życie emocjonalne z Marcinem. Agata stwierdza, że trzeba wziąć pod lupę Mariolę, bo ta z pewnością coś ukrywa. Sebastian śmieje się z podejrzeń Agaty. Jej umiłowanie do afer przydałoby się bardziej w takiej jednej partii politycznej niż w życiu.
Sebastian z Magdą opijają wódką zabarwioną sokiem nowy samochód, który już jutro stanie się własnością prawniczki. Dziewczyna chce zadzwonić do Marioli, aby sprawdzić słuszność podejrzeń Agaty. Może sekretarka coś jednak wie o Piotrze? Sebastian prosi siostrę z wyboru, aby napiła się drinka zanim coś jej powie. Magda posłusznie pije, a przyjaciel stwierdza, że może Mariola faktycznie coś wie, tylko boi się powiedzieć... Prawniczka umawia się z Mariolą pod pozorem obejrzenia jej nowego mieszkania.
Wiktor omawia z Karoliną sprawę Julki. Waligóra podkreśla, że mają już trójkę dzieci, a w życiu dziewczynki z domu dziecka pobyt w ich domu niczego nie zmieni. Mężczyzna zastanawia się również, jaki wpływ miałaby taka wizyta na ich rodzinę. Karolina stwierdza, że przecież Julka jest normalnym dzieckiem, nie pije, nie pali, nie narkotyzuje się, nie kradnie, a ich niesfornym pociechom może przydać się świadomość, że nie wszyscy mają swoje domy i rodziców. Wiktor w końcu zgadza się na wizytę u psychologa w domu dziecka.
Wojtek mówi Agacie, że zasięgnął informacji na temat staży w organizacjach zajmujących się dyskryminacją u profesora specjalizującego się w tym temacie. Wszystko wskazuje na to, że najdłuższa konferencja poświęcona dyskryminacji odbyła się w Seattle i trwała 5 dni... Wojtek zastanawia się, co w takiej sytuacji zrobić z kancelarią, a Agatę bardziej martwi sprawa Magdy. Dziewczyna wpada na pomysł, aby Wojtek zadzwonił do Doroty.
Każdy z przyjaciół spędza wieczór inaczej. Mariolę martwi milczenie Piotra. Nie mogąc się do niego dodzwonić, pisze e-maila z pytaniem co się stało. Informuje przyjaciela, że jeśli się nie odezwie, ona przekaże Magdzie płytę, którą dla niej nagrał. Sebastian bawi się w klubie ze swoim przyjacielem, Marcinem. U Waligórów trwa małżeńska sielanka, a Magda najwyraźniej ma piękne sny. Pobudka przynosi jednak zmianę nastroju – Piotra przy niej nie ma, a przytulić się może tylko do poduszki.
Mariolę denerwuje, że Wojtek ma zamiar zadzwonić do Doroty. Tłumaczy, że była żona Piotra na pewno nic nie wie, a przyjaciel nie byłby zadowolony, wiedząc że wspólnik chce się z nią skontaktować. Te argumenty nie trafiają do prawnika, który wykręca numer Doroty.
Wiktor i Karolina wychodzą z domu dziecka po rozmowie z psychologiem. Waligóra boi się, że Julka będzie chciała mówić do niego tato. Prawnik stwierdza, że może bronić rodziny do upadłego przed całym złem, ale nie jest w stanie powiedzieć dziecku, że nie chce być jego tatusiem. Karolina nagradza go czułym: kocham cię.
Mariola nie wie, jak poradzić sobie z zagęszczającą się atmosferą wokół sprawy wyjazdu Piotra. Zagaja wychodzącego z kancelarii Wojtka, mówiąc że Korzecki nie pojechał do Doroty. Ten jednak trzaska drzwiami, nie wdając się w dyskusję.
Magda spotyka się z poszkodowanymi kobietami. Dagmara Zalewska, Marta Dobkiewicz i Urszula Rewicka powierzyły byłemu partnerowi - Mateuszowi Posiewskiemu duże sumy pieniędzy. Jak do tego doszło? Kwiaty, komplementy, czułe słówka... Zresztą czy można odmówić ukochanemu 100 tysięcy na operację matki, bez obecności której narzeczony nie wyobraża sobie ślubu? Co znaczy 300 tysięcy pożyczki dla kogoś, z kim spędzi się wspólne życie? Kobiety plotkują między sobą i mecenas Miłowicz trudno jest nad nimi zapanować. Wszystkie trzy historie są takie same. Mężczyzna zrobił wszystko, aby kobiety mu zaufały, naciągnął je na ogromne kwoty, a po otrzymaniu pieniędzy zniknął z ich życia. Najgorsze jednak w sprawie jest to, że nie ma żadnych dowodów na to, że Posiewski faktycznie przyjął „pożyczki”. Klientki Magdy są zdziwione, że prawniczka nie ma żadnego pomysłu na to, jak je w takiej sytuacji wyciągnąć z kłopotów. Jedynym śladem jest skopiowana książka telefoniczna z telefonu komórkowego oszusta.
Wojtek spotyka się z Dorotą. Kobieta zwierza się, że najbardziej brakuje jej smaku jabłek, które jadła razem z Piotrem. Mówi, że przyjechała do Warszawy tylko po to, aby sprzedać mieszkanie, bo zamierza zacząć nowe życie. Wojtek wtrąca, że nie ma pojęcia w jaki sposób Dorocie udało się skłonić byłego męża do porzucenia Magdy i powrotu do niej. Dorota jest zaskoczona. Wyjaśnia, że nie ma nic wspólnego z Piotrem. Wojtek jej jednak nie wierzy. Dodaje też, że już nie chce Korzeckiego znać i zostawia kobietę samą. Dorota od razu telefonuje do Piotra, ale nie może się dodzwonić.
Magda, Karolina i Agata odwiedzają Mariolę w nowym mieszkaniu. Magda oferuje jej pomoc przy kupieniu mebli. Nagle Agata pyta sekretarkę, co słychać u Piotra. Zapada niezręczna cisza. Po chwili Mariola stwierdza, że nic nie wie i z nerwów zacina się nożem podczas krojenia ciasta. Agata wymienia z Magdą porozumiewawcze spojrzenia, po czym mówi, że Wojtek sprawdził organizacje zajmujące się dyskryminacją i uzyskał informację, że nie istnieją żadne półroczne staże dla prawników. Mariola odpowiada na to tylko, że Piotr zawsze będzie kochał Magdę. Karolinę oburza napastliwe zachowanie Agaty.
Mecenas Miłowicz w towarzystwie Sebastiana odbiera z salonu nowy samochód. Wieczorem „rodzeństwo” omawia sytuację, która zaszła u Marioli. Magda stwierdza, że będzie musiała sekretarkę przeprosić za zachowanie Agaty. Jej zdaniem przyjaciółka zrobiła się nieznośna od kiedy wrócił do niej Wojtek. Sebastian tłumaczy, że może Agata boi się ponownie stracić narzeczonego. Magda zmienia temat i pyta, kiedy pozna Marcina. Sebastian stwierdza, że najlepszą okazją na prezentację będzie zaręczynowa kolacja Magdy i Piotra. Dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, że jej uporczywa wiara w powrót ukochanego może być tylko mrzonką, ale chce się jej trzymać. Prawniczka opowiada przyjacielowi historię pewnej pary, która poznała się, zakochała i zaręczyła podczas Powstania Warszawskiego. Młodzi umówili się po powstaniu. Chłopak jednak nie zjawił się. Dziewczyna przeprowadziła się i założyła rodzinę. Po latach wróciła jej miłość sprzed lat. Okazało się, że powstaniec nie mógł przyjść na umówione spotkanie, ponieważ został wywieziony do Niemiec, a potem trafił do Kanady. Długo szukał narzeczonej, a kiedy w końcu mu się udało, ona już ułożyła sobie życie z kimś innym... Kobietą, o której opowiadała Magda, była jej babcia, a jej historia jest dla prawniczki argumentem za tym, aby czekać na sygnał od Piotra. Sebastian mocno przytula „siostrę”, a na odchodnym troskliwie przypomina jej, żeby włączyła światła w samochodzie.
Agata wraca wieczorem do domu i zastaje Wojtka siedzącego pod prysznicem z butelką piwa. Nie ma zamiaru się do niego przyłączać. Ten komentuje, że dla niej najważniejsza jest kariera, a on właśnie cierpi po stracie przyjaciela. Widać, że Agata nie ma lub nie chce mieć cierpliwości na takie rozmowy...
Agata i Wojtek wychodząc do pracy rozmawiają o tym, czy powiedzieć Magdzie o spotkaniu z Dorotą. Chłopak stwierdza, że to nie jest na pewno temat na telefon. Zresztą może nie powinno się nic przyjaciółce mówić. Agata uznaje, że dobro przyjaciółki jest dla niej najważniejsze i ta musi wiedzieć, że została porzucona dla byłej żony.
Magda spotyka się z Dagmarą i Martą, które nagle wpadają na pomysł spłacenia długu Urszuli i złożenia pozwu we dwie. Dochodzą bowiem do wniosku, że Ula wciąż jest zakochana w oszuście i, jeśli go spotka, może się wszystkiego w sądzie wyprzeć. Rozmowa jest przytykana ploteczkami na temat bluzek, torebek i władzy, jaką mają mężczyźni nad kobietami.
Agata zagaja Rafała w sprawie Magdy. Mężczyzna stwierdza szybko, ze źle się zachował, a w pracy jest miejsce tylko na stosunki służbowe, a nie prywatne.
Dorota odwiedza Magdę w kancelarii. Mecenas Miłowicz jest zaskoczona. Była pani Korzecka stwierdza, że przyszła się tylko pożegnać – tym razem ostatecznie – bo wyjeżdża dalej niż do Szwajcarii, do Los Angeles. Magda zamiera i przypomina jej, jak podczas ostatniej rozmowy sugerowała, że jest w ciąży z Piotrem. Ta spokojnie odpowiada, że tym razem niczego nie sugeruje – chce się tylko pożegnać i spróbować ułożyć sobie życie na nowo. Rozmowa jest co najmniej dwuznaczna, a mecenas Miłowicz pojmuje, że Agata miała rację, co do przyczyny wyjazdu ukochanego.
Nie mając żadnej odpowiedzi od Piotra, Mariola sprawdza, co jest na płycie, którą przyjaciel nagrał dla Magdy. Ledwo jednak padają pierwsze zdania wyjaśnienia, do kancelarii wchodzi Wojtek z klientem. W tym samym momencie przychodzi e-mail od Piotra. Korzecki żyje i obiecuje, że zadzwoni. List wprowadza Mariola w lepszy nastrój. Kiedy dzwoni Magda, dziewczyna od razu się zgadza na spotkanie.
Agata spotyka się z Bartkiem. Chłopak przekonuje ją, że są dla siebie stworzeni i zapewnia, że dziewczyna może próbować wyrzucić go ze swojego serca, ale on i tak za każdym razem będzie wracał, bo tylko on wie, czego Agata tak naprawdę pragnie. Bartek chce pocałować byłą kochankę, ale ta ucieka, rzucając na odchodnym, że jest teraz z Wojtkiem. Nie słyszy, jak Malicki spokojnie stwierdza, że to tylko chwilowy związek.
Dzieci Waligórów nie są zachwycone tym, że będą miały gościa. Karolina z Wiktorem tłumaczą, że to bardzo miła dziewczynką, której chcą pomóc. Kiedy do ich domu przychodzi Julka, Kalina, Zuzia i Kuba szybko stwierdzają, że mają dużo nauki i znikają w swoich pokojach. Waligórowie nie wiedzą, jak się mają zachować. Dziewczynka odważnie mówi, że ona sobie świetnie poradzi i idzie zapoznać się z trójką rodzeństwa.
Mariola, Wojtek, Sebastian i Agata spotykają się u Magdy. Przyjaciele zastanawiają się, z jakiej okazji zostali zaproszeni. Mecenas Miłowicz wyznaje, że Piotr odezwał się do niej przez posłańca i nie był to gołąb pocztowy, ale raczej gołębica w postaci Doroty. Prawniczka informuje, że była żona Korzeckiego leci do Los Angeles, a ona w końcu zrozumiała, że została porzucona. Mariola jest zrozpaczona, ale jej zapewnienia o miłości Piotra do Magdy nikogo nie są już w stanie przekonać.
Post edytowany: dodanie filmu w pełnej wersji.
Pełna wersja filmu już dostępna na Vidoo.
Otwórz film w nowym oknie i oglądaj do woli.


![03x08 [Odcinek 38] w google.pl](seriale/google_logo.jpg)
![w youtube: 03x08 [Odcinek 38]](seriale/youtube_logo.jpg)
![aukcje w allegro odnośnie 03x08 [Odcinek 38] - zobacz seriale, napisy w allegro](seriale/allegro_seriale.jpg)
